Organy
Pierwsza była prymitywna piszczałka zrobiona z bambusa. Instrument ewoluował, aż w końcu, już w starożytności, ktoś wpadł na pomysł, aby wykonać bardzo dużo takich piszczałek w różnych rozmiarach, postawić je wszystkie na wielkim miechu, który będzie w nie dmuchał a całość wyposażyć w klawiaturę połączoną z zaworkami pod każdą z piszczałek. Organista, naciskając określony klawisz, otwiera odpowiadający mu zawór i do piszczałki wpuszczane jest powietrze pod cisnieniem, które powoduje powstawanie dźwięku. Już od początków istnienia organy szturmem zawojowały muzykę sakralną. Obecnie chyba nikt już sobie nie wyobraża kościoła bez organów. W największych świątyniach stoją te najpotężniejsze i najbardziej zdobne egzemplarze. Wykonanie jednego takiego instrumentu zajmuje artystom, bo rzemieślnikami ich nazwać nie można, długie miesiące. Następnie każdy instrument jest rozkładany na czynniki pierwsze, transportowany do miejsca przeznaczenia i montowany z powrotem w kościele docelowym.