Instrumenty dęte
Prawdopodobnie pierwszym instrumentem dętym był martwy i pusty barani róg. Człowiek w pewnym momencie odkrył, że jeśli zrobi dziurę w spiczastym końcu i zacznie w niego dmuchać, z drugiego, szerszego końca, zacznie wydobywać się dźwięk. I to zadziałało. Musiało. Ponieważ instrumenty dęte działają w oparciu o drgania słupa powietrza zamkniętego w rurze. A jaki kształt i długość będzie miała ta rura to już inna sprawa. Od tego zależeć może barwa i wysokość dźwięku, jednak zasada powstawania jest zawsze taka sama. I tak przez wieki instrumenty dęte ewoluowały i dziś możemy szczycić się taką ich różnorodnością. Od drewnianych piszczałek, poprzez flety, metalowe trąbki, puzony, saksofony, akordeony, a na wielkich organach skończywszy. Na każdym gra się inaczej. Każdy ma inny charakter. Daje inne dźwięki, ma inną skalę. Jednak bez nich nie byłoby tych barwnych i jakże żywiołowych występów orkiestr ulicznych. O ile uboższy byłby obrzędek w kościele, gdyby nie potężne i wzniosłe dźwięki organów, które towarzyszą każdemu nabożeństwu. Ile straciłby folklor, gdyby nie istniały akordeony. Zatem nie będzie przesadą stwierdzenie, że instrumenty dęte stanowią ważny element życia każdego człowieka.